Z łazienki właściwie nie da się korzystać. Zuzia nie ma warunków do nauki - jest zmuszona odrabiać lekcje w kuchni. Pani Teresa nie ma nawet miejsca, by spokojnie posiedzieć i odpocząć. Na szczęście obie panie trafiły na świetnie znaną widzom Polsatu ekipę programu "Nasz Nowy Dom".
Jej metamorfozy domów i mieszkań od lat robią ogromne wrażenie na widzach show. Gwiazda jest aktywna w mediach społecznościowych, w których udostępnia fanom fragmenty swojej codzienności. Sprawdzamy, jak mieszka i żyje na co dzień Martyna Kupczyk. To ona projektuje domy uczestników programu „Nasz nowy dom”!
Dom jest w tragicznym stanie, stary dach wymaga natychmiastowej wymiany, piec zagraża bezpieczeństwu. Zuzia uczy się w kuchni, a babcia nie ma miejsca do spokojnego wypoczynku. Remontu i przystosowania wymaga też zrujnowana, stara łazienka, z której schorowana pani Teresa właściwie nie jest w stanie korzystać.
WPHUB. 13.09.2022 08:20, aktualizacja 13.09.2022 10:29. Więcej już go nie będzie. Złe wieści dla fanów "Nasz nowy dom". 217. Widownia programu "Nasz nowy dom" musi przygotować się na zmiany. Po kilku latach od rozpoczęcia realizacji produkcji ogłoszono odejście jednej z najbardziej charakterystycznych postaci.
Dramat uczestnika "Naszego Nowego Domu". Nikt nie spodziewał się takiego scenariusza "Nasz nowy dom". Internauci mają żal, że nie mogą dostać się do programu. Odszedł z programu "Nasz
WPHUB. 11.05.2023 17:10, aktualizacja 11.05.2023 17:21. Gwiazda "Rancza" zamiast Dowbor! To ona poprowadzi teraz "Nasz nowy dom". 37. Kilka dni temu podano, że Katarzyna Dowbor nie będzie już gospodynią programu "Nasz nowy dom". Decyzja szefostwa Polsatu zaskoczyła i zbulwersowała widzów. Teraz zdradzono, kto ją zastąpi.
. Na profilu programu "Nasz nowy dom" pojawiła się informacja o śmierci jednej z bohaterek programu 19-letniej Kasi Kamińskiej. Kasiu... Nie możemy uwierzyć, że już Cię z nami nie ma. Z ogromnym smutkiem żegnamy jedną z najdzielniejszych i najsilniejszych Bohaterek naszego programu. Rodzinie Kasi składamy najszczersze wyrazy współczucia - napisała ekipa programu. Dziewczyna zginęła w wypadku samochodowym na drodze z Lucynowa do Wyszkowa. Nagle straciła panowanie nad kierownicą i uderzyła w drzewo. 19-latka została przetransportowana do jednego z warszawskich szpitali, lecz nie udało się jej uratować. Jej 25-letni partner zmarł na miejscu. W październiku 2016 roku Kasia Kamińska pojawiła się w jednym z odcinków programu "Nasz nowy dom". To tam widzowie poznali jej niezwykle poruszającą historię. Gdy matka opuściła rodzinę, dziewczyna wraz siostrą była wychowywana tylko przez ojca. Blisko dwa lata temu Kasia cudem uniknęła śmierci, gdy wracając ze szkoły wpadła pod pociąg. Niestety w wyniku wypadku straciła nogę. Rodziny nie było stać na kosztowną protezę, lecz przy wsparciu fundacji i ludzi dobrej woli udało się zebrać potrzebną sumę. Ociec Kasi zwrócił się o pomoc do ekipy Katarzyny Dowbor, by wyremontowała dom i przystosowała go do potrzeb niepełnosprawnej córki. Gdy wydawało się, że rodzina Kamińskich właśnie wyszła na prostą, zdarzył się kolejny koszmarny wypadek. Tym razem tragiczny dla Kasi.
Data utworzenia: 6 marca 2014, 17:55. Niby zwykły program o remontowaniu domów, a jednak w tle rozgrywają się prawdziwe ludzkie dramaty. Katarzyna Dowbor (55 l.) z ekipą „Naszego nowego domu” pomogła 40-letniej pani Monice, która niedługo po emisji odcinka zmarła. – Rodzina napisała mi, że te trzy miesiące, gdy mieszkała w wyremontowanym domu, to były najszczęśliwsze miesiące w jej życiu – powiedziała nam zasmucona gwiazda NASZ NOWY DOM Foto: POLSAT – „Powiem szczerze, że ponad 30 lat robię programy, a po raz pierwszy robię coś misyjnego” – przyznała Katarzyna Dowbor w rozmowie z Faktem. – „My naprawdę zżywamy się z tymi ludźmi. Pewnego dnia dostałam mail od uczestników jednego z odcinków. Tam była bardzo smutna sytuacja, matka i żona, Monika, była nieuleczalnie chora na raka. W mailu rodzina napisała mi, że pod koniec ubiegłego roku kobieta zmarła. Rodzina pisała, że te trzy miesiące, gdy mieszkała w wyremontowanym domu, to były najszczęśliwsze miesiące w jej życiu. Dziękowali mi listownie. To dla mnie największe wyróżnienie. Ja mogę żyć dalej dla takich chwil” – zadeklarowała dziennikarka. Pani Monika mieszkała z 19-letnią córką Agnieszką w fatalnych warunkach: w domu, który wymagał generalnego remontu, panowała wilgoć, a ściany pokrywał grzyb. Kobieta od dłuższego czasu chorowała na raka. Większość przyjaciół odwróciła się od niej. Jednak pani Monika mogła liczyć na pomoc ekipy programu Polsatu, do którego wcześniej wysłała zgłoszenie i ci ludzie naprawdę jej pomogli. Przynajmniej w ostatnich miesiącach życia nie musiała zaprzątać sobie głowy kłopotami lokalowymi. Zwiastun programu „Nasz nowy dom”: Zobacz także /11 POLSAT Katarzyna Dowbor z bohaterkami programu w ich wyremontowanym domu /11 POLSAT 40-letnia pani Monika tylko 3 miesiące cieszyła się odnowionymi wnętrzami domu. Kobieta zmarła na raka. Osierociła 19-letnią córkę, Agnieszkę /11 POLSAT Tak wyglądał pokój w domu pani Moniki przed remontem /11 POLSAT A w takim stanie zostawiła go ekipa programu „Nasz nowy dom” /11 Kapif Katarzyna Dowbor cieszy się, że wreszcie realizuje program z misją /11 Aleksander Majdański / Dziennikarka aktywnie uczestniczy w pracach remontowych ekipy „Naszego nowego domu” /11 Aleksander Majdański / Rodzina pani Moniki wysłała Katarzynie Dowbor wzruszający e-mail /11 POLSAT – Ja mogę myć dalej kible dla takich chwil – mówi nam prowadząca „Nasz nowy dom” /11 POLSAT Katarzyna Dowbor zapewnia, że bardzo zżywa się z uczestnikami programu /11 POLSAT Rodziny, których domy wyremontowała ekipa Katarzyny Dowbor, są niezmiernie wdzięczne za pomoc /11 Kapif Katarzyna Dowbor Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem:
ONS Prezenterka nie kryje smutku W poprzednim sezonie na antenie Polsatu zadebiutował program "Nasz nowy dom", który od razu podbił serca telewidzów. Jego prowadzącą została Katarzyna Dowbor i wraz z ekipą budowlaną jeździła po całej Polsce, remontując domy ubogich rodzin. Efekty ich pracy były naprawdę imponujące. Przypomnijmy: Dowbor dokonała cudów z drewnianym domem - teraz panuje tam luksus Motywem przewodnim programu były nie tylko zaskakujące remonty i odnawianie zniszczonych budynków, ale przede wszystkim poruszające historie bohaterów, którzy wobec różnych kolei losu, tracili swoje majątki i skazani byli na życie w fatalnych warunkach. Dowbor mocno zżyła się z niektórymi uczestnikami, a ostatnio dostała bardzo smutną wiadomość od rodziny jednej z bohaterek. 40-letnia pani Monika, której gwiazda pomogła kilka miesięcy temu, zmarła. Kobieta od dłuższego czasu chorowała na raka. Powiem szczerze, że ponad 30 lat robię programy, a po raz pierwszy robię coś misyjnego. My naprawdę zżywamy się z tymi ludźmi. Pewnego dnia dostałam mail od uczestników jednego z odcinków. Tam była bardzo smutna sytuacja, matka i żona, Monika, była nieuleczalnie chora na raka. W mailu rodzina napisała mi, że pod koniec ubiegłego roku kobieta zmarła. Rodzina pisała, że te trzy miesiące, gdy mieszkała w wyremontowanym domu, to były najszczęśliwsze miesiące w jej życiu. Dziękowali mi listownie. To dla mnie największe wyróżnienie. Ja mogę żyć dalej dla takich chwil - deklaruje w rozmowie z "Faktem". Jeden z odmienionych domów w programie Katarzyny Dowbor: East News "Nasz nowy dom": Córka uczestniczki zmarła na raka! Katarzyna Dowbor poruszona "Ja jestem przerażona..." Katarzyna Dowbor była przerażona dramatyczną sytuacją pani Anny i jej wnuczki. Los mocno je doświadczył... Katarzyna Dowbor po programie nadal interesuje się losami jego uczestników. Niestety, nie wszystkie historie kończą się dobrze, a prowadząca pożegnała już kilka osób, które poznała w hitowym programie Polsatu. Okazuje się, że jedna z historii była dla prowadzącej szcególnie wstrząsająca. Chodzi o historię pani Ani z Łodzi, której córka zmarła na raka! Kobieta samotnie wychowuje wnuczkę Gabrysię, a warunki w jakich mieszkały zanim ekipa wyremontowała ich dom były przerażające. Katarzyna Dowbor z żalem przyznała, że tak złej sytuacji mieszkaniowej w " Nasz Nowy Dom " już dawno nie widziała. Córka uczestniczki "Nasz Nowy Dom" zmarła na raka! Katarzyna Dowbor w programie "Nasz Nowy Dom" poznała dramatyczną historię pani Anny z Łodzi, którą ciężko doświadczył los. Niedługo po tym jak razem z mężem straciła źródło utrzymania, mężczyzna zmarł. Potem okazało się, że córka kobiety zachorowała na raka. Mimo młodego wieku zmarła na nowotwór żołądka, zostawiając córkę. Okazało się, że to zaawansowany nowotwór żołądka. Szybko wszystko poszło. Okazało się, że są przerzuty do kości, szpiku kostnego. Nikomu nie życzę, by przeżył śmierć własnego dziecka – mówiła pani Anna, ciężko doświadczona przez życie. Jak informuje serwis dla prowadzącej była to jedna z najbardziej dramatycznych sytuacji w programie "Nasz Nowy Dom". Katarzyna Dowbor po tym, jak zapoznała się z tragicznymi warunkami, w jakich żyła babcia z wnuczką pomogła im zacząć nowe życie. Ja jestem przerażona tym budynkiem - miejscem, w którym Wy musicie żyć i mieszkać. Takiego grzyba, jak siedem lat robimy ten program, nie widziałam. Te problemy z piecem,... Uczestniczka "Nasz nowy dom" zmarła na nowotwór złośliwy. Co się stanie z jej córkami? Uczestniczka "Nasz nowy dom" zmarła na nowotwór złośliwy. Co się stanie z jej córkami? W czwartek, 20 września, do fanów programu " Nasz nowy dom " dotarła tragiczna wiadomość. Zaledwie dwa miesiące po nagraniach jednego z odcinków zmarła jego uczestniczka, 34-letnia Justyna Baran z Gliwic , która cierpiała na nowotwór złośliwy i zmagała się z przerzutami do śródpiersia, wątroby oraz kości. Kobieta samotnie wychowywała dwie córki - 12-letnią Wiktorię i 9-letnią Amelię. O śmierci pani Justyny poinformował profil programu "Nasz nowy dom" na Facebooku. W dwa miesiące po nagraniu tego odcinka Pani Justyna przegrała walkę z chorobą. Na zawsze zapamiętamy Jej uśmiech, radość i wolę życia. Cieszymy się, że dane nam było ją spotkać - czytamy. Co teraz stanie się z córkami bohaterki programu? Co się stanie z córkami pani Justyny z "Nasz nowy dom"? Zanim ekipa programu "Nasz nowy dom" wyremontowała mieszkanie pani Justyny i jej córek, kobieta wraz z dziewczynkami mieszkała u swoich rodziców. Mówiła otwarcie, że we trzy żyją w jednym pokoju - dziewczynki spały razem na rozkładanym tapczanie. Pani Justyna nie była w stanie samodzielnie wyremontować swojego mieszkania, które kupiła tuż po rozwodzie z mężem i sprzedaży ich wspólnego mieszkania. Bohaterka programu była związana z mężem 19 lat, ale mężczyzna nie poradził sobie z jej chorobą i odszedł. Kobieta na pierwszą rozprawę rozwodową przyszła już po chemioterapii. Po rozwodzie zamieszkała ze swoimi rodzicami i pracowała jedynie na pół etatu, nie mogąc sobie pozwolić na inny tryb pracy w swoim stanie. Niestety, pieniądze, które zarabiała nie były wystarczające na remont. Udział w programie "Nasz nowy dom" był więc dla niej prawdziwym darem! W momencie nagrywania odcinka Pani Justyna przyznała, że walczy z przerzutami choroby, o... "Tyle miłości dawała swoim córeczkom" - Katarzyna Dowbor żegna panią Justynę z "Nasz nowy dom" "Tyle miłości dawała swoim córeczkom" - Katarzyna Dowbor żegna panią Justynę z "Nasz nowy dom" Katarzyna Dowbor w poruszającym wpisie pożegnała panią Justynę, uczestniczkę programu "Nasz nowy dom", która przegrała walkę z nowotworem. Niestety, wczoraj (19 września) wieczorem na fanpage'u na Facebooku producenci programu przekazali bardzo smutną wiadomość, że pani Justyna zmarła zaledwie dwa miesiące po nagraniach odcinka z jej udziałem. W dwa miesiące po nagraniu tego odcinka Pani Justyna przegrała walkę z chorobą. Na zawsze zapamiętamy Jej uśmiech, radość i wolę życia. Cieszymy się, że dane nam było ją spotkać- czytamy na Facebooku. Śmierć uczestniczki "Naszego nowego domu" wstrząsnęła wszystkimi. Poruszające pożegnania opublikowały prowadząca Katarzyna Dowbor i architektka, Martyna Kupczyk. Prowadząca "Nasz nowy dom" żegna panią Justynę Pani Justyna mieszkała wraz z dwoma córkami w Gliwicach. Mama 12-letniej Wiktorii i 10-letniej Amelii chorowała na nowotwór i samotnie wychowywała swoje córki. Po rozwodzie kupiła małe mieszkanie w bloku, ale było w tak złym stanie, że kobieta i jej córki nie mogły w nim zamieszkać. Z pomocą przyszła ekipa "Naszego nowego domu" , która wyremontowała mieszkanie pani Justyny. Niestety, dwa miesiące po remoncie i nagraniach programu pani Justyna przegrała walkę z chorobą. W trakcie trwania remontu panie wzięły udział w rodzinnej sesji zdjęciowej! Pamiątkowe zdjęcia zostały umieszczone przez Katarzynę Dowbor na jednej ze ścian nowego domu... Prowadząca program i Martyna Kupczyk pożegnały panią Justynę wzruszającymi wpisami w sieci. Pani Justyna dwa miesiące po zamieszkaniu w nowym domu przegrała niestety walkę z rakiem. Tyle miłości dawała swoim córeczkom... Będziemy o niej pamiętać. .- napisała Katarzyna Dowbor Justyna, taką Cię zapamiętam. Uśmiechniętą,... Małgorzata Rozenek-Majdan Ślub od pierwszego wejrzenia Trendy w koloryzacji włosów na wiosnę i lato 2022. Te odcienie robią mocne wrażenie Dopamine dressing to najgorętszy trend sezonu. Obłędną koszulę w stylu Małgorzaty Rozenek-Majdan kupisz w Sinsay za 39,99 Klaudia Halejcio w najmodniejszych spodniach tego lata. Podobne kupisz w Sinsay za 35 zł Urszula Jagłowska-Jędrejek Anna Lewandowska w modnym swetrze ponad tysiąc złotych. W Sinsay kupisz podobny za 50 złotych! Aleksandra Skwarczyńska-Bergiel Najmodniejsze buty na wiosenno-letni sezon. Te modele ma w szafie każda it-girl
Opublikowano: 2014-03-06 11:32:53+01:00 · aktualizacja: 2014-03-06 15:48:46+01:00 Dział: Lifestyle Lifestyle opublikowano: 2014-03-06 11:32:53+01:00 aktualizacja: 2014-03-06 15:48:46+01:00 Fot. Zaledwie trzy miesiące po generalnym remoncie domu, zmarła uczestniczka programu Katarzyny Dowbor "Nasz nowy dom". Pani Monika (+40 l.) od dłuższego czasu chorowała na raka szyjki macicy. Mimo ciężkiej choroby i bardzo niskich dochodów (607 zł) zajmowała się domem, który był w opłakanym stanie. Ostatnią deską ratunku był program Polsatu. Efekty przeszły najśmielsze oczekiwania. Niestety nowym domem pani Monika nie cieszyła się długo. Tam była bardzo smutna sytuacja, Monika, była nieuleczalnie chora na raka. W mailu rodzina napisała mi, że pod koniec ubiegłego roku kobieta zmarła. Rodzina pisała, że te trzy miesiące, gdy mieszkała w wyremontowanym domu, to były najszczęśliwsze miesiące w jej życiu. Dziękowali mi listownie. To dla mnie największe wyróżnienie. Ja mogę żyć dalej dla takich chwil - mówi Dowbor w rozmowie z "Faktem". W wyremontowanym domu mieszka teraz córka pani Moniki - Agnieszka (19 l.), uczennica technikum księgarskiego. Maciej Gąsiorowski/Fakt/ Publikacja dostępna na stronie:
Program "Nasz nowym dom" i jego prowadząca Katarzyna Dowbor już od lat odmieniają losy potrzebujących rodzin. Osoby, do których wyciągają pomocną dłoń, to przede wszystkim Polacy mieszkający w fatalnych warunkach, którzy nie są w stanie samodzielnie ich poprawić. Wyremontowany w ramach programu dom to dla nich zatem jedyna szansa na nowe który zarejestrują kamery w trakcie remontu ekipy "Nasz nowy dom", to jedynie wycinek rzeczywistości bohaterów. Głośno mówi o tym także sama Katarzyna Dowbor, która okazjonalnie dzieli się ze światem zakulisowymi smaczkami. Niestety w większości nie są to wesołe historie, lecz ludzkie dramaty, za którymi kryje się wiele także: Katarzyna Dowbor o zwolnieniu z TVPDowbor nie ukrywa, że pomysł renowacji domów uczestników w zaledwie 5 dni to oczywiście wspaniała koncepcja, jednak bywa trudna w realizacji. Teraz w rozmowie z "Dziennikiem Łódzkim" i "Dziennikiem Zachodnim" Kasia postanowiła wrócić myślami do czasów, gdy jej przygoda z formatem dopiero się rozpoczynała. Jak zapewnia, nie miała świadomości, z jakimi historiami będzie musiała się pierwsze trzy lata łapałam się za głowę. Nie zdawałam sobie sprawy, w jakich warunkach mogą żyć ludzie. Teraz już za głowę się nie łapię. Dziś myślę tylko co zrobić, by było lepiej. (...) Nie ma co się rozczulać, trzeba wziąć się do roboty, pogadać z tymi rodzinami - mówi kwestią, o której plotkuje się już od lat, to oczywiście zasady uczestnictwa w programie. Dowbor przy każdej okazji podkreśla, że ważna jest właśnie historia rodziny, która niekiedy mocno chwyta za serce. Rodzina, którą wybierzemy, musi też chcieć opowiedzieć nam swoją historię. (...) Zdarzało się nam trafiać na rodziny, które chciały, aby wyremontować im dom, a zarazem zaznaczali, że nic o sobie nie będą mówić. Trudno nam się na to zgodzić. My tej historii potrzebujemy - nie wszystko, co dotyczy rodzin i ich życiowych rozterek, trafia potem na szklany ekran. Dziennikarka podkreśla jednak, że niektórzy uczestnicy musieli się zmagać nie tylko z codziennymi trudnościami, lecz także z docinkami czy szykanami. Wszystko z powodu warunków, w których przyszło im żyć. Znamy kulisy, które nie zawsze możemy zdradzić. (...) Staramy się, aby rodziny, którym pomagamy, nie poczuły się gorsze, żeby nie poczuły, że są w jakikolwiek sposób stygmatyzowane, poniżane, bo nie stać ich na remont domu, czy na coś, co niemal każdy z nas ma. Na przykład każdy z nas ma łazienkę. Okazuje się jednak, że są miejsca, środowiska, gdzie kogoś, kto nie ma łazienki, wyzywa się od "śmierdzieli" i "brudasów". To okropne i obrzydliwe - wspomina z żalem pod wrażeniem jej pracy?Kuba Wojewódzki ma obsesję na punkcie Pudelka? Dowiecie się w najnowszym Pudelek Podcast!Oceń jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze 7 miesięcy temuWidać po krótkich migawkach, że najczęściej remontują domy ludziom niepełnosprawnym, bez pracy itp. Ci ludzie rzeczywiście żyją w nędzy. Dlatego często nienawiść sąsiadów i podpalenia. To nie są prywatne pieniądze pani Dowbor. Ona tylko program ten mnie to krew zalewa. Ja rozumiem biedni i niepełnosprawni i chorzy ale ile z tych rodzin to zdrowe konie! Pamiętam odcinek o dziadkach co wychowywali wnuka. Dwoje ludzi przez 40 lat pracy nie dorobili się najtańszego kibla, wiadra farby i 8 metrów płytek. Przy czym nie mieli kredytu czy czynszu. Tylko tyle co opłaty. Mam rodziców na wsi i wiem jak to wygląda. Często nawet podatku od gruntu się nie płaci jeżeli ma się powyżej hektara ziemi rolnej. Te rodziny takie biedne a był jakiś odcinek gdzie może, któraś Pani miała założony ogródek z warzywami albo ziemniaki posadzone, żeby było taniej? Zazwyczaj ma zespół krzywego palca u prawej stopy czy inną poważną chorobę i nie może nic robić. Nawet kurzu zetrzeć w domu, w którym cały czas z czego ci ludzie potem utrzymają ten dom, z czego zapłacą media? Woda czy wywóz szamba. Przecież to są bardzo duże pieniądze. Niektórzy rzeczywiście nie mogą pracować ale inni zwyczajnie nie chcą. Jak dla mnie jest to wszystko "pic na wodę " , dla oglądalności, taka pomoc na chwilę. Bieda polukrowana na potrzeby tv a potem co? Przecież oprócz remontu domu powinien być "remont" świadomości tych ludzi, to powinno być najważniejsze. Nie ma usprawiedliwienia brudu i nieporządku. Nawet w największej biedzie można żyć czysto i komentarze (83)Na wsiach jest dużo toksycznych ludzi jak nie alkoholicy to ddd albo dda nieleczone kompleksy, zazdrość, zawiść,nikomu nie przyszło do głowy że dzieci i chorzy ludzie zasługują na godne warunki....Lubię ten program i zawsze się cieszę, że poprawiają byt biednym ludziom. Jednak mam podobne refleksje, jak wiele osób tutaj. Ci ludzie kiedyś byli młodzi i zdrowi, dlaczego przez kawał swojego życia nie oszczędzili na szambo i najskromniejszą nawet łazienkę, dlaczego niektórzy nie mają nawet doprowadzonej wody??? Nie pojmuję też dlaczego samotne matki z dziećmi w wieku przedszkolnym i starszymi, nie garną się do pracy zarobkowej, tylko fundują dzieciom życie w skrajnej biedzie, a same żyją z zasiłków i alimentów przeznaczonych dla dzieci? Oczywiście nie wszystkie, ale takich przypadków jest tym ludziom pomóc znalez pracę. że siła telewizji by się tutaj przebija i za rok czy dwa decyzję... Wyremontujemy waszą piwnicęByłam samotną matką z 2 latkiem, przez 7 lat,studiowałam,pracowałam,wynajmowalam mieszkanie,(połowe pensji)spłacałam wieczne ,ogony’ . Nie miałam wsparcia finansowego ani żadnego (dorosły dzisiaj )syn powiedział mi,ze miał cudowne dzieciństwo i nigdy nie odczuł,ze mieliśmy skromne życie. Acha,przeprowadziłam się wówczas z zadupia do Warszawy z małym dzieckiem mając 1 tys w portfelu,na start’. Obiektywnie7 miesięcy temuCzęść z tych rodzin to zwykła niezaradność nawet na największym zadupiu można mieć swoje warzywa,drób,drzewa owocowe , zrobić przetwory na znajoma wychowuje sama troje dzieci, pracuje jako salowa( więc kasy ma mało), mieszkanie w paskudnej kamienicy z ubikacją na półpiętrze dla kilku zawsze ma czysto,ciepło w domu ( pali w piecu), a obiady sama gotuje z tańszych produktów,smalec przetapia ze to jeden duży pokój przedzielony zasłoną, który maluje w dorabia sprzątając domy. Rozumiem, że niektórzy są chorzy i nie mogą pracować,ale jak widzę kilkoro dzieci i przerażającą biedę to pierwsza myśl: przymusowa antykoncepcjaI do pracy dojechać.. czym? Często nie ma czym ze wsi dojechać, jeszcze trzeba mieć zdrowie na dybanie piechotą lub roweremNie bierzecie pod uwagę że często te domy stoją na wsiach, zadupiach. Jak mają kupić wiadro farby i je przytaskac, nie licząc innych materiałów. Eh miastowi.. nie macie pojęcia jak się żyje na zadupiu, bez Castoramy, samochodu, autobus 3 km piechotą. Gdzie po chleb trzeba zapitalac i do szkoły kilometrami. Polski ład. Dzięki prezes. Dzisiaj podnieśli mi opłaty za wynajem o 300 zł bo się im inaczej nie opłaca. Super bardzo To najlepszy program w tv, wstyd że państwo nie pomaga ludziom i żyja w takich ciężkich warunkachLudzie żyją w warunkach urągającym ludziom. Płodzą tam dzieci, które powielają biedę. Ja rozumiem choroby, wypadki losowe, ale renta nie zwalnia z obowiązku posprzątania. A tam kożuchy z kurzy na meblościankach, brudne, zalane drzwi, okna szmaty nie widziały latami, zaszczane łóżka. Bieda nie musi oznaczać brudu i syfu. Stracie kurzu, umycie podłogi i zdarcie z kuchenki litrów zaschniętego żarcia nie wymaga posiadania milionów na koncie. Jestem samotną matką z dwójką dzieci, zarobki niewiele powyżej minimum, najniższe możliwe alimenty, żadnej materialnej pomocy od kogokolwiek. Mam mieszkanie komunalne, o które dbam, robię drobne remonty, kupiłam nowe meble. W tej chwili zbieram na wkład własny, aby mieć szansę na kredyt i wykupić to mieszkanie. Nie palę, nie piję, nie jem na mieście, nie kupuję słodyczy i żadnych napojów, dieta oparta na warzywach i świeżym mięsie (co wychodzi dość tanio a zdrowo), nie kupuję nabiału, bo mamy rodzinne uczulenie na kazeinę, nie wyrzucam żywności, z resztek przyrządzam kolejny obiad czy kolację, szanuję ubrania i korzystam z sklepów z używaną odzieżą, nie marnuję prądu i gazu, nie kupuję ozdób, książki pożyczam w bibliotece, zrezygnowałam z telewizji, oglądam tylko darmowe filmy online, nie robię sztucznych paznokci ale dbam o te prawdziwe, brzydzą mnie tatuaże, podstawowe strzyżenie u fryzjera raz na pół roku. Uchodzę za kobietę zadbaną i sporo osób sądzi, że muszę sporo zarabiać, bo dobrze wyglądam, a mieszkanie jest ładne i schludne. A ja mam o wiele mniej pieniędzy niż te rodziny, które pokazują w programie Dowbor. Ta bieda, którą pokazują, to przede wszystkim stan umysłu: roszczeniowość, marnotrastwo, nałogi, hedonizm i utrwalone lenistwo. Znam osoby niepełnosprawne, które pracują i dobrze sobie radzą. A brudu w domu nic nie tłumaczy, brud nie wynika z miesięcy temuUważam, że to wspaniały program, który realnie pomaga potrzebującym. Oczywiście, że zawsze musi być jakaś historia, ale to są normalne ludzkie dramaty. Jakich jest tysiące. Chory członek rodziny, utrata wszystkiego w skutek powodzi /pożaru, samotne matki/ojcowie/córki. To nie jest nic szokującego, a wzrusza. Brawo za ten program. A sama prowadząca jest świetnym wyborem.
monika nasz nowy dom nie żyje