W przypadku książki Anioł Stróż. Nowenna i modlitwy rok wydania to 2021. Oznacza to, że odpowiedź na powyższe pytanie jest taka, że książkę wydano w 2021, czyli 2 lata temu. Oznacza to także, że książka Anioł Stróż. Nowenna i modlitwy została napisana i zredagowana przed datą jej wydania. Autor lub autorka mogli pracować Aniołowie ich w Niebie. Najbardziej wyraźnie istnienie aniołów stróżów potwierdzają słowa samego Jezusa, który przestrzegał: Baczcie, abyście nie gardzili żadnym z tych małych, bo powiadam wam, że aniołowie ich w Niebie ustawicznie patrzą na oblicze Ojca mojego, który jest w Niebie (Mt 18, 10). Trudno zrozumieć inaczej słowa Play the music you love without limits for just $7.99 $0.77/week. Billed. annually at $39.99. View Official Scores licensed from print music publishers. Download and Print scores from a huge community collection ( 1,795,275 scores ) Advanced tools to level up your playing skills. One subscription across all of your devices. 3. Pozdrowienie Anielskie. 1) Zdrowaś Marya, łaskiś pełna, Pan z tobą; 2) błogosławionaś ty między niewiastami, i błogosławiony Owoc żywota twojego, Jezus; 3) Święta Maryo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszéj. Amen. Anioł stróż makrama na obręczy OD RĘKI. -30%. 110,00 zł. cena z 30 dni. 77, 00 zł. Prywatny sprzedawca. Promowane. KUP TERAZ z Allegro Lokalnie. Nieustannie towarzyszy nam ktoś, kto otacza nas opieką i wstawia się za nami do Boga. To Anioł Stróż. Boży posłaniec do zadań specjalnych. Nawet jednak jeżeli pamiętamy o nim w modlitwie, nawet jeżeli przywołujemy go w trudnych sytuacjach, częstokroć nasze wyobrażenie o nim jest bardzo schematyczne. Tymczasem Anioł Stróż, to . ANIOŁ STRÓŻ A E A1. Murarz wielkie domy stawia, by gdzie mieszkać było. A E A Muzyk gra na instrumencie, by się lepiej żyło. A E A Piekarz musi zaś pracować, by nie brakło chleba. A E A Anioł Stróż pilnuje duszy, by poszła do nieba. A E A Ref. Aniele, Aniele, niebieski posłańcu, A E A Przy mnie stój, przy mnie stój w tańcu i w różańcu. A E A Aniele, Aniele, wysłanniku Boga, A E A Czuwaj, bo, czuwaj, bo niebezpieczna Górnik węgiel wydobywa, rybak łowi ryby, Pan czarodziej cos czaruje, ale tak na niby. Żołnierz nam pilnuje granic, bo pilnować trzeba, Anioł Stróż pilnuje duszy, by poszła do Nauczyciel uczy dzieci, aby mądre były. Chemik mydło produkuje, by się dzieci myły. Pan ogrodnik sieje trawę, aby sobie rosła. Anioł Stróż pilnuje duszy, by do nieba poszła. (Adam Szewczyk) Piosenka z śpiewnika: WIĘCEJ » Przepiękny anioł stróżKategoria: Smutne historieOna - ciągle uśmiechnięta, roztrzepana, pełno pomysłów na każdy dzień, na każdy zawsze ona rozruszała każdą imprezę, nawet tę najsłabszą i wielu przyjaciół. Kochała ich z całego serca. Potrafiła nie spać całą noc, słuchając w słuchawce, jak jej najlepsza przyjaciółka opowiada o najcudowniejszej randce, jaką kiedykolwiek blondynka, duże niebieskie oczy... czasami wyglądała jak ulicy każdy chłopak się za nią się i szła dalej. Dla niej wygląd nie miał to, co w środku. A "tu" też była aniołem. Pomocna, energii. Ona, uwielbiał imprezy, dziewczyny, alkohol i szybką szła mu ciężko, ale był chłopakiem bystrym i dziewczyn otaczał go już pod koniec gimnazjum, a gdy poszedł do liceum, zmieniał dziewczyny jak miesiącu miał się nimi. Każdy to mówił i mimo to miał wielu przyjaciół, którzy nie pochwalali jego zachowania, ale wiedzieli, że to przecież jego było mu się oprzeć. Wysoki, wysportowany, ciemny oczy i słodki uśmiech przyciągały każdą uwielbiali w nim to, że kochał dobrą zabawę i wiedzieli, że zawsze mogą do niego przyjść, gdy rzuciła ich lojalny wobec przyjaciół. Nigdy nie odbił dziewczyny swojego potrafił. Nawet, gdy ona chciała, on odmawiał, krzycząc na nią, co sobie wyobraża, zdradzając jego przyjaciela. On, się poznali?Mateusza wyrzucili z liceum, w którym obecnie się go do klasy, w której była Karolina. Dziewczyna pamięta ten dzień, gdy Mateusz wszedł do z jej koleżanek od razu poprawiła włosy i uśmiechnęła się najsłodziej, jak potrafiła. On z niewinnym uśmieszkiem usiadł za wiedział, którą dziewczynę "zaliczy" jako pierwszą. Zawsze miał swój do Karoliny na długiej przerwie. Poprawił koszulę i wyszczerzył lśniące zęby. Przedstawił się i pocałował ją w dziewczyna patrzyła na tą scenę z zazdrością w o jego poprzedniej szkole, o tej. Był miły i urzec dziewczynę w 20 minut. Weszli razem do klasy, usiedli razem w ławce. Tak było przez najbliższy tydzień, aż Mateusz poprosił Karolinę, aby się z nim umówiła. Nie zgodziła pozostawiając Mateusza otępiałego, wpatrującego się w jej postać odchodzącą powolnym poddał się. Jeszcze żadna dziewczyna mu nie odmówiła. Wiedział, że wreszcie dojdzie do ich randki. Nie mylił koło Karoliny 2 tygodnie, aż wreszcie dziewczyna zgodziła się bardzo miło na soczek, później do parku. Rozmawiali o wszystkim i o o ważnych sprawach, jak i o tych błahych. Czuli się przy sobie bardzo swobodnie. Odprowadził ją do domu, pocałował…Pragnął tego. Nie dlatego, żeby ją "zaliczyć", ale żeby po prostu dotknąć jej lśniących ust. Oddała krótki, ale na pewno na długo nie wiedział, co się z nią każdy dzień, każdą wolną chwilę. Czuł się przy niej tak dotykać jej włosów, całować usta, czuć jej obecność i to pierwszy raz, gdy siedział z kumplami na piwie i ona weszła z niespodziewane spotkanie, w ogóle się nie patrząc na nią, jak tańczy i rusza biodrami, pomyślał: "O nie… To nie możliwe. To nie może być prawda. Ja ją naprawdę kocham... kocham". Pokochał ją. Pokochał jej słowa, oczy, być z nią na zawsze. Na zawsze...- Ty kochasz Karolinę? Kochasz Ją? - usłyszał od swojej najlepszej przyjaciółki, gdy powiedział, co tak naprawdę czuje. Marta - przyjaciółka od nie popatrzyła na niego, jak na obiekt westchnień, tak samo było z swoje słabości, swoje mocne strony, każdy grzech i każde marzenie. A teraz Marta nie dowierzała własnym się zakochał! Casanova, jakich mało, kochał Powiedz jej to - poradziła mu O nie. Tego nie zrobię. Nie wiem, czy ona mnie... - podparł policzek ręką i dalej kartkował zeszyt od usiadła obok i oparła się o jego Mateusz, nie przejmuj się. Coś wymyślimy... Powiesz jej, nawet gdybyś nie był pewien jej uczuć, ważne, że będzie wiedzieć, że ją kochasz. A ja wiem, że to prawdziwa miłość, jeszcze nigdy nie powiedziałeś o żadnej dziewczynie, że ją pewnym momencie zadzwonił sięgnął do kieszeni po komórkę i odczytał sms-a: „Jestem w barze. Wpadnij. Muszę Ci coś powiedzieć. To ważne. Karolina".Pojawił się po 10 minutach. Pocałował ją delikatnie w policzek i usiadł naprzeciw Co się stało? - spytał naprawdę się, że coś się stało. Karolina siedziała smutna i zamyślona, aż w pewnej chwili rozpłakała się, zaniosła się strasznym wyprowadził ją z baru. Poszli usiąść na ich ulubioną ławkę do pobliskiego parku. Przytulił wtuliła się w niego i zaczęła szlochać. Nie wiedział, co się dzieje, co ma zrobić. Mówił, aby się uspokoiła, żeby mu powiedziała, co się stało, a ona jeszcze bardziej płakała. W końcu usiadła i powiedziała to w tak normalny, prosty sposób, jakby czytała książkę:- Jestem chora. Wczoraj były ostatnie raka mózgu. Lekarze dają mi małe szanse na przeżycie. Chemioterapia… chemioterapia chyba nic nie da…Podniosła wzrok. Mateusz stał, patrzył się w jej cudownie niebieskie oczy i płakał. Pierwszy raz. Ona ciągnęła:- Tak bardzo się cieszę, że cię poznałam. Chociaż wiem, że jestem kolejną twoją zdobyczą... ale się cieszę. Jesteś takim wartościowym chłopakiem. Tak bardzo... tak bardzo cię się w niego. Przytulił ją tak bardzo mocno, jakby ostatni raz trzymał ją w ramionach. Stali tak chwilę. Odgarnął jej włosy i wyszeptał:- Skarbie, ja też cię kocham. Naprawdę cię kocham. Z całego mojego ciebie. Zawsze ciebie. Musisz żyć. Musisz. Rozumiesz?- Jak to? Co? Kiedy? Ale... Tak. rzucił telefonem o się na ziemię, przykrył twarz dłońmi i zaczął płakać. Jego mama weszła do przy nim, a on wyrzucił z siebie potok słów, łkając przy tym jak małe Umarła. Mój skarb. Lekarze dali jej rok, minęły 3 miesiące. Umarła. A mnie przy niej nie było...Mama przytuliła go, chociaż wiedziała, że to i tak nie Mateusz? Możesz przeczytać ostatni list Karoliny?- zapytała go mama Tak. tyle płakali. Jej ciało było ułożone w białej niebieskiej sukience i w delikatnych loczkach wyglądała jak mały anioł. Była aniołem. Każdy był tego pewien. Mateusz stanął przy trumnie. Wyciągnął pogniecioną kartkę i zaczął czytać."Kochani!Jestem taka słaba. Wybaczcie, że Was ciało, chociaż dusza... Dusza zawsze będzie z tato, dziękuje Wam za ciągłą opiekę i cierpliwość, to dzięki Wam zobaczyłam po raz pierwszy słońce, to dzięki Wam kocham Was, wiecie, prawda? Ale chcę wam to teraz powiedzieć, przez Mateusza. Kocham Was. Zawsze będę Was kochać. To wy dawaliście mi te chwile szczęścia. skarbie,tak ciężko mi pisać do Ciebie. Kocham Cię. Kocham Cię czystą miłością. Zawsze tak Twoim Aniołem Stróżem. Zawsze będę przy będzie Ci źle wznieść oczy ku górze, ja będę siedzieć na którejś z gwiazd. Naszych gwiazd. Będę na Ciebie tutaj czekać. A kiedyś znów zatańczymy razem...Mamo, niech list przeczyta on pewnie się teraz pomagaj moim potrzebują teraz mnie, ale Ty jesteś częścią mnie. Pamiętajcie wszyscy o tym...Dziękuję…Karolina”Zgniótł kartkę w dłoniach. Zaczął płakać...- Skarbie, spotkamy się. Obiecuję Ci najwspanialszy taniec... –powiedział, dotykając policzka podchodził do trumny, Mateusz odszedł na bok. Usiadł na ławce, wyjął kartkę, napisał coś… Mateusz! Nie…Marta zemdlała. Mateusz leżał w kałuży pistoletem w dłoni. Łukasz, jej brat, podniósł kartkę leżącą obok. Zaczął czytać, łkając."Wybaczcie. Wybaczycie, zatańczyć pierwszy i ostatni taniec w niebie z moim z Wami. Tak samo jak nasz mnie obok Karolinki. Teraz... być z nią, Wybaczcie. Mamo, tato, Łukasz, trzymaj się stary. Marto. Przepraszam rodziców Karolinki. Miałem pomóc...Opowiem Wam kiedyś we śnie, co u Kocham Was, ale mojego anioła bardziej...Mateusz” Znowu smutne .. ale ja lubie .. troche tego jest .. ale to nic ... Podoba wam się ? ANIOŁ STRÓŻ W Ewangelii według św. Mateusza Jezus mówi do swych uczniów: "Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie" (Mt 18,10). Pojęcie "mały" nie oznacza w tym przypadku wyłącznie dzieci, lecz także nieznanych, niezauważanych, prostych członków wspólnoty chrześcijańskiej. Jezus mówi więc, że każdy z tych małych, pogardzanych ludzi ma swego anioła, który spogląda w oblicze Boga. Ten ustęp Biblii sprawił, że w Kościele powstała nauka na temat osobistego anioła stróża. Wyobrażenie tego typu aniołów istnieje w wielu religiach świata. Jezus przyjmuje w tym przypadku wyobrażenie żydowskie i rozwija je. Bo w tradycji rabinicznej aniołowie stróżowie istnieją jedynie na ziemi i nie mogą spoglądać w oblicze Boga. Jezus pragnie więc powiedzieć nam, iż każdy człowiek posiada swego anioła stróża, który równocześnie ogląda Pana. Każdy człowiek cieszy się specjalną ochroną Boga, który wysyła do niego swego posłańca. Ojcowie Kościoła interpretowali ten ustęp jako wiarę w to, iż począwszy od chwili narodzin, wszyscy mają swego osobistego anioła stróża. Kościół trzyma się tej nauki po dzień dzisiejszy. Co to oznacza? Najwyraźniej Kościół jest przekonany o tym, iż Bóg przydziela każdemu własnego anioła. Niektórzy Ojcowie Kościoła nauczali nawet, że aniołowie ci biorą udział w akcie płodzenia (Orygenes, Tertulian, Klemens z Aleksandrii). Człowiek nie istnieje bez swego anioła, nie jest bez niego całością. Ojcowie Kościoła przydzielali aniołów nie tylko pojedynczemu człowiekowi, lecz także różnym narodom, a nawet poszczególnym wspólnotom. W Objawieniu św. Jana wizjoner kieruje swoje przekazy do aniołów poszczególnych wspólnot (por. Ap 2). Tak więc każde dziecko ma swego anioła stróża. Wielu dorosłych opowiada mi o tym, jak ważne było dla nich w dzieciństwie jego wyobrażenie. To on ich wspierał pośród tego niepewnego świata. Dzieci mają naturalne wyczucie anielskiej rzeczywistości. Francuska psycholog dziecięca Françoise Dolto opowiada w swych wspomnieniach, iż związek z aniołem stróżem określał jej codzienność. Żyła wraz z nim, tak jakby on rzeczywiście obok niej istniał: "Kiedy szłam spać, kładłam się tylko na połowie łóżka, aby zrobić miejsce dla mojego anioła, by mógł spać obok mnie, i przypominałam sobie przebieg dnia, który zawsze był katastrofalny, ponieważ podobno popełniłam wiele głupstw. Ja jednak nie miałam pojęcia, jak do tego doszło, i nie rozumiałam, co zrobiłam znów źle, a to mnie bardzo martwiło" (Stubbe, 8). Autorka jest równocześnie przekonana o tym, ze anioł stróż nie opuszcza jej przez całe życie. Pojawia się u jej boku za każdym razem, kiedy szuka miejsca do zaparkowania. Uważa ona, że: "Anioł stróż dziecka śpi koło niego, anioł stróż człowieka dorosłego zawsze czuwa" (tamże, 58). Rodzice nie mogą upilnować wszystkich dróg, którymi kroczą ich dzieci. Im bardziej starają się czuwać nad swymi pociechami, tym większy strach i tym większą agresję w nich prowokują. Zwłaszcza ci rodzice, którzy pragną zachować całkowitą kontrolę, często doświadczają, iż zdarza się dokładnie to, czego się najbardziej obawiali. W takich przypadkach pomocna jest wiara w anioła stróża, który chroni dzieci przed niebezpieczeństwami. Co jednak mają począć z tą wiarą rodzice, których dzieci zostały w drodze do szkoły pobite albo nawet wykorzystane seksualnie? Anioł stróż nie posiada nieograniczonych kompetencji. Nie możemy stawiać mu żądań ponad miarę. Powinniśmy zadbać o to, czego sami możemy dopilnować. Przede wszystkim powinniśmy być mądrzy i odpowiednio oceniać rzeczywistość tego świata. A mimo to zawsze będzie istniał "międzyobszar", którego nie da się przewidzieć ani uregulować. Wtedy dobrze jest, gdy rodzice powierzą swe dzieci opiece anioła stróża. On złagodzi ich lęki. Bo mimo wszelkiej troski nie mogą oni zagwarantować, ze ich dziecko wróci cało ze szkoły czy z przedszkola albo nie zrani się podczas zabawy. Ten, kto stara się uchronić swe dziecko przed wszelkimi niebezpieczeństwami z obawy, iż może się zdarzyć coś złego, sprawia, ze staje się ono ślepe na rzeczywiste zagrożenia. Dziecko samo musi się przekonać, co potrafi. Zawsze może się przy tym zdarzyć jakiś wypadek — dziecko może źle ocenić swe możliwości. Zaufanie do anioła stróża i konieczne środki zapobiegawcze muszą iść w parze. Nie potrafimy wytłumaczyć, dlaczego mimo obecności aniołów niektóre dzieci zostają narażone na niebezpieczeństwo i giną. Możemy się modlić do anioła stróża. Nie mamy jednak gwarancji, że będzie on mógł zareagować. Jeśli anioł stróż ratuje nas przed zagrożeniem, to zawsze w jego działaniu ma swój udział również łaska Boska, którą nie jesteśmy w stanie dysponować. Każdy z dorosłych choć raz w życiu był bliski nieszczęśliwego wypadku. Wyprzedzał na autostradzie, nie zauważając samochodu, który też chciał wyprzedzić. Jeszcze raz się udało. Wiele osób mówi w takiej sytuacji spontanicznie: "miałem czujnego anioła stróża". Albo wjeżdżał wprost w korek aut i wyhamował w ostatnim momencie. Albo jego samochód się wywrócił, a on wyszedł z niego cało. Wszystko to są takie zdarzenia, które sprawiają, że wierzymy w to, iż anioł stróż uchronił nas przed niebezpieczeństwem. W takich razach w anioła stróża wierzą nie tylko praktykujący chrześcijanie. Zdarza się, że mówi o nim nawet ateista. Przeczuwa on, że jest chroniony przez jakąś wyższą instancję i że ochrona ta jest niezależna od jego mocy. Anioł stróż obdarza nas ufnością, że jadąc do pracy, zawsze dotrzemy na miejsce zdrowi. Koi nasz lęk przed zadaniami, które musimy wykonać i które mogą się nam nie powieść. Wyobrażenie anioła stróża jest tak dalece rozpowszechnione, że można je odnaleźć w każdej ludzkiej duszy. Mówią o nim Żydzi, Grecy nazywają go daimonion, Rzymianie genius. Nawet jeśli wielu ludzi nie wierzy dziś w Boga lub ma trudności z nawiązaniem osobistego stosunku ze Stwórcą, wierzą oni w anioła stróża. Wiara ta jest rodzajem "poszukującej wiary" w Boga. Bo ten, kto mówi o swoim aniele stróżu, wie, ze pochodzi on od Boga, że sam Bóg postawił tego anioła u jego boku. Równocześnie jednak ten, kto mówi o aniele stróżu, nie musi się wcale przyznawać od razu do wiary w całą dogmatykę chrześcijańską. Wyraża jedynie to, czego sam doświadczył. Doświadczenie to otwiera go na anielski wymiar. Anioły są stworzeniami Boga; Jego zbawcza bliskość objawia się dzięki ich obecności w konkretnej konstelacji niebezpieczeństw — podczas jazdy samochodem, podczas pożaru domu, przy poślizgnięciu się na ulicy. Anioł jest skonkretyzowaniem obecności Boga. Przez niego Bóg działa w naszej codzienności. O wiele więcej jest dziś takich ludzi, którzy akceptują to boskie oblicze, niż tych, którzy w jednoznaczny sposób nazywają Boga swym ojcem i matką. Jezus mówi, że aniołowie stróżowie patrzą w oblicze Pana. Za ich pośrednictwem każdy człowiek ma kontakt z Bogiem. Każdy jest w Jego pobliżu. Każdy za pośrednictwem swego anioła dosięga Królestwa Bożego. Człowiek nie jest ograniczony wyłącznie do tego, co widzialne i wykonalne. Jest otoczony tajemnicą. Nie jest sam, gdy jest samotny. Nie jest opuszczony, gdy idzie sam jeden przez las. Język religijny, który również w postmodernizmie jest dla wielu całkowicie zrozumiały, zostałby przetłumaczony przez psychologa w następujący sposób: wyobrażenie anioła stróża kontaktuje człowieka z obronnymi i ochronnymi siłami jego podświadomości. Pomaga mu w tym, by bardziej na siebie uważał oraz by poddawał się życiu w sposób mniej obarczony strachem. To, co psychologia stara się z pewnym wysiłkiem wytłumaczyć, jest w podświadomy sposób dla wielu zupełnie jasne. Ludzie nie żyją wyłącznie w rzeczywistości swego krytycznego rozumu, ale też w "międzyobszarach", w których zdają sobie sprawę z istnienia łączności między niebem a ziemią, między tym, co widzialne, a tym, co niewidzialne. A ponieważ są obeznani z tym "międzyobszarem" już od dzieciństwa, potrafią zaakceptować wyobrażenie anioła stróża. Nie myśląc o tym w sposób krytyczny, są w głębi serca przekonani, iż towarzyszy im anioł stróż i chroni ich przed niebezpieczeństwami. Helmut Hark, ewangelicki ksiądz i psychoterapeuta, często posługuje się w terapii wyobrażeniami anioła stróża. W grupie samopoznania poprosił jej uczestników, by zastanowili się nad osobistym znaczeniem ich anioła stróża. Otrzymał następujące odpowiedzi: "Chroni na drodze. Wspiera. Trzyma zło z dala od człowieka. Działa poprzez szczęśliwe zbiegi okoliczności. Dzięki niemu dzieją się rzeczy. Pojawia się w sytuacjach granicznych. Dzięki niemu otrzymuję zachętę do dobrych uczynków. Jest bratem bliźniakiem duszy. Jest moim osobistym patronem chroniącym. Czasem mnie ostrzega. Stanowi dla mnie wyższą inteligencję. Przemawia do mnie za pomocą głosu wewnętrznego. Jest duchowym prawizerunkiem mojej duszy... Inspiruje moją wyobraźnię. Dzięki niemu skuteczne stają się uzdrawiające energie. Dzięki niemu wpadam na zbawcze pomysły" (Hark, 141 i n.). Poglądy te świadczą o tym, że również ci ludzie, którzy raczej trzymają się z dala od Kościoła, mają dziś przeczucie, iż nie są pozostawieni sami sobie. Przekonanie, że towarzyszy im anioł stróż, że ostrzega ich przed niebezpieczeństwem i wkracza, by ich ratować, wyraża ich wiarę w boską opiekę i pomoc. Bardzo często nie potrafią sobie wyobrazić Boga jako takiego. Konkretyzuje się On dla nich w postaci anioła. W ten sposób wkracza w ich codzienność. Podczas terapii wyobrażenie opiekuńczego anioła działa często jako wzmocnienie i uzdrowienie. I tak Helmut Hark opowiada o kobiecie, którą ciągle prześladowały gwałtowne myśli samobójcze. Zobaczyła we śnie anioła, "który przekazał jej nowe, nieznane dotąd poczucie życia" (Hark, 143). Nagle myśli o samobójstwie zniknęły bez śladu. Hark mówi o duchowych energiach anioła stróża, które często zwyciężają i uzdrawiają autodestrukcyjne wzorce życiowe. Wiara w anioła stróża jest czymś więcej niż tylko dziecinnym wyobrażeniem rozkosznego aniołka, który mi wszędzie towarzyszy. Jeśli będziemy w niego wierzyć również jako ludzie dorośli, nie tylko pokonamy nasze lęki przed codziennymi niebezpieczeństwami na drodze i w pracy oraz przed groźnymi chorobami. Anioł stróż przekazuje nam także poczucie, iż z naszych osobistych kryzysów wychodzimy wzmocnieni. A ten, kto — być może w trakcie terapii — zajmuje się historią swych urazów i czasem, nie mając pojęcia, jak się wydostać z labiryntu własnego dzieciństwa, staje się bezradny, będzie ciągle doświadczać uzdrawiającego działania anioła stróża. Intelektualne zrozumienie naszych urazów nie uzdrowi nas jeszcze. Niektórzy zaczynają nawet wątpić w siebie i w obarczający ich życiorys. Wiara w anioła stróża pozwala ufać, ze pośrodku tego terapeutycznego procesu stanie się coś na kształt cudu, że na dnie duszy pojawi się uzdrawiająca moc, że zjawi się nam we śnie anioł, który przekaże nam dogłębny wgląd w nas samych, lub że nagle, nie wiadomo dlaczego, zniknie strach lub samobójcze myśli. Wiara w anioła stróża uwalnia nas od niezdrowej koncentracji na chorobotwórczych czynnikach historii naszego życia. Pozwala nam też odkryć istniejące w nas uzdrawiające energie. Anioł stróż towarzyszył nam i chronił nas już w dzieciństwie. Jest także teraz z nami i działa w głębi naszego wnętrza, chroniąc nas i książki Anselma Grüna "Każdy ma swego anioła" wydanej przez wydawnictwo "ZNAK". Odwieczna tradycja religijna, powszechne przeczucie pokoleń podpowiada, że istnieją owe istoty tak inne, a zarazem jakoś bliskie człowiekowi. Bliskie – a przecież niewyobrażalne. Naturę anielską opisuje hebrajskie słowo haszmal (Ez 8,2). Słowo to we współczesnym słownikach oznacza… elektryczność. To brązowo-żółto-srebrna przejrzysta jasność. ”Są twardzi jak miedź, ale wobec Bożego światła są przeźroczyści. Mają kolor… herbaty - uśmiecha się o. Pelanowski. - Anioł jest jak szkło, przez które widzimy to, co jest za nim, ale szkła nie widzimy. Możemy jednak rozbić o nie głowę” - dodaje paulin. ”Oto stał pewien człowiek ubrany w lniane szaty, a jego biodra były przepasane czystym złotem, ciało zaś jego było podobne do tarsziszu, jego oblicze do blasku błyskawicy, oczy jego były jak pochodnie ogniste, jego ramiona i nogi jak błysk polerowanej miedzi, a jego głos, jak głos tłumu” - opowiadał przejęty prorok Daniel (Dn 10,5-6). Bardzo często obecność anioła i Boga przenika się wzajemnie. Abraham, pod dębami Mamre rozmawiając z trzema wędrowcami, używa na przemian liczby pojedynczej i mnogiej. Niektórzy w postaciach tych widzą archaniołów, inni (m. in. słynny malarz ikon Andriej Rublow) samą Trójcę. Jakub zmaga się z aniołem, ale nad ranem słyszy zdumiony: ”Walczyłeś z Bogiem”. Występują już na pierwszych stronach Biblii. Strzegą raju, chronią Lota, ratują Hagar i jej dziecko, nawiedzają wątpiącego Abrama, towarzyszą prorokom, a śpiący Jakub widzi ich wchodzących i schodzących po drabinie łączącej niebo z ziemią. W Nowym Testamencie zwiastują nowinę o narodzinach Mesjasza, usługują Mu na pustyni, pocieszają przerażonego Jezusa w Ogrójcu i oznajmiają Jego zmartwychwstanie. Dworzanie, zarządcy i słudzy Liczba aniołów jest ogromna (Dn 7,10). Nie ma dwóch aniołów równych sobie - każdy z nich w inny sposób odbija doskonałość Bożą. Tradycja Kościoła ukazuje dziewięć chórów anielskich, które z kolei dzielą się na trzy hierarchie. Trzy pierwsze chóry najbliższe Boga to Serafini, Cherubini i Trony. Przebywają przed majestatem Bożym, nieustannie kontemplując oblicze Stwórcy i darząc Go największą miłością. Druga hierarchia (Panowania, Moce i Władze) odpowiedzialna jest za harmonijne funkcjonowanie wszechświata, trzecia (Zwierzchności, Archaniołowie i Aniołowie) opiekuje się królestwami, państwami, narodami i poszczególnymi ludźmi. Pierwsze trzy chóry to jakby dworzanie Boży, drugie - zarządy, a trzecie - pokorni wykonawcy poleceń. Podział ten utrwalił się w chrześcijańskiej tradycji i został uznany za kanoniczny przez św. Tomasza z Akwinu. Najwięcej wiemy o archaniołach. Najznamienitszy z nich - Michał - w miejsce upadłego Lucyfera został księciem aniołów. Dowodzi zastępami anielskimi, jest rządcą niebios, udaremnia plany nieprzyjaciela, sam będąc prawdziwym traktatem teologicznym: ”Któż jak Bóg? ”. Jest aniołem śmierci, pogromcą smoka, opiekunem Kościoła na ziemi. Jest też aniołem skruchy, miłosierdzia, sprawiedliwości i uświęcenia. Gabriel jest aniołem zwiastowania, najpierw Zachariaszowi (o narodzinach Jana), a potem Maryi (o narodzinach Syna Bożego). Jest też zwiastunem gniewu Bożego. Midrasze opowiadają, że to on właśnie odpowiedzialny był za zrównanie z ziemią Sodomy i Gomory. Rafał to ”Uzdrowienie Boże”. Jest patronem chorych, lekarzy i podróżnych. Człowiek ma skłonność do bałwochwalstwa. Druga Księga Królewska ukazuje króla Manassesa budującego ołtarze wojskom anielskim i oddającemu im boską cześć. Papież Zachariasz zakazał w roku 745 kultu archaniołów Uriela, Raguela, Tubuela i Oribela, bo wierni bardziej byli zainteresowani nimi niż ich Stwórcą. Królową aniołów nie jest anioł lecz… człowiek. To Maryja. Zafascynowani pokorą Matki Bożej spełniają każde Jej polecenie. Służba nie drużba Umiłowanym zajęciem aniołów jest służba. Usługując, prześcigają się w naśladowaniu Syna Bożego, który: ”istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi” (Flp 2, 6-7). Służą Bogu w okamgnieniu. Nie wahają się, nie zatrzymują Bożej laski. Jak błyskawice przenoszą Jego Słowo z miejsca na miejsce. Nie ulegają namiętnościom, nie służą ze względu na interes i pomagają niezależnie od tego, czy ktoś ich prosi, czy nimi gardzi. Izajasz pisze: ”Ujrzałem Pana siedzącego na wysokim i wyniosłym tronie, a tren Jego szaty wypełniał świątynię. Serafiny stały ponad Nim; każdy z nich miał po sześć skrzydeł; dwoma zakrywał swą twarz, dwoma okrywał swoje nogi, a dwoma latał. I wołał jeden do drugiego: Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów. Cała ziemia pełna jest Jego chwały. Od głosu tego, który wołał, zadrgały futryny drzwi, a świątynia napełniła się dymem” (Iz 6, 4). Midrasze dodają, że serafini zasłaniają swe twarze przed Bogiem, który… pragnie im służyć. Rano, wieczór, we dnie, w nocy ”Każdy wierny ma u swego boku anioła jako opiekuna i stróża, aby prowadził go do życia” - głosi Katechizm Kościoła Katolickiego (336). Dzieci w to gorąco wierzą, ba - wedle brata Efraima - mają zdolność widzenia gościa z nieba! A dorośli? Żyjąc w nieustannym pośpiechu, nadmiernie racjonalizując rzeczywistość, zatracają gdzieś po drodze świadomość obecności i nie zauważają owoców działania ich osobistego opiekuna. Anioł Stróż zna doskonale naszą duszę, dba o nasze zdrowie i życie cielesne. Jednak sprawy doczesne podlegają jego opiece tylko o tyle, o ile w jakimś stopniu zależy od nich zbawienie człowieka. W historii Kościoła znaleźć można ludzi, którzy widzieli swojego anioła. Święta Gemma Galgani rozmawiała z niebiańskim stróżem jak ze starszym bratem, a o. Pio często posyłał ich z różnymi wiadomościami. Jak twierdzi kardynał Journet: ”Aniołowie pokazują się tym, którzy ich miłują i wzywają ich pomocy”. Oskarżyciele ”Wierzę w Boga” - chwali się wielu ludzi. Cóż z tego? Szatan też wierzy. Więcej: on zna doskonale Pana Zastępów. O jego postawie decyduje inne kryterium… miłość. Aniołowie pokornie wielbią Boga, stojąc w Jego chwale, demony chwałę tę przypisują sobie. Bóg, stwarzając niebieskie zastępy, poddał je próbie, nakazując, by złożyły hołd Adamowi. Nie wszystkie posłuchały tego rozkazu. Na czele buntowników stanął duch zwany w żydowskiej tradycji Samaelem, a w chrześcijańskiej Lucyferem. Bóg strącił go z niebios wraz z jego poplecznikami, których pokonał w walce archanioł Michał. Od tego dnia Lucyfer skierował swą nienawiść na Adama i jego potomstwo. Szatan miał być cherubinem lub serafinem, czyli jednym z tych, którzy stali najbliżej Boga, nieustannie płonąc miłością do Stwórcy. Zachwycił się jednak bardziej sobą niż Bogiem, toteż ogień jego podziwu zaczął trawić jego samego. Niezwykle ciekawy jest jedyny opis tego ducha, jaki znajdziemy w Piśmie Świętym (Ez 28). ”Jako wielkiego cheruba opiekunem ustanowiłem cię na świętej górze Bożej, chadzałeś pośród błyszczących kamieni. Byłeś doskonały w postępowaniu swoim od dni twego stworzenia, aż znalazła się w tobie nieprawość. Pod wpływem rozkwitu twego handlu wnętrze twoje napełniło się uciskiem i zgrzeszyłeś, wobec czego zrzuciłem cię z góry Bożej i jako cherub opiekun zniknąłeś spośród błyszczących kamieni. Serce twoje stało się wyniosłe z powodu twej piękności, zanikła twoja przezorność z powodu twego blasku. Rzuciłem cię na ziemię, wydałem cię królom na widowisko. Mnóstwem twoich przewin, nieuczciwością twego handlu zbezcześciłeś swoją świątynię. Sprawiłem, że ogień wyszedł z twego wnętrza, aby cię pochłonąć, i obróciłem cię w popiół na ziemi na oczach tych wszystkich, którzy na ciebie patrzyli. Wszystkie spośród narodów, które cię znały, zdumiały się nad tobą. Stałeś się dla nich postrachem. Przestałeś istnieć na zawsze”. Ty się nie liczysz! ”Przestał istnieć na zawsze” - to jego imię. ”Hebrajska wykładnia imienia: LO-CIFIR, znaczy »ten, który się nie liczy«, albo »ten, który nie jest zapisany«” - opowiada o. Pelanowski. Nic dziwnego, że Jezus, witając uczniów radujących się z tego, że poddają im się złe duchy, powiedział: ”Cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie” (Łk 10,20). Jezus dodał wówczas: ”Widziałem szatana spadającego z nieba jak błyskawica. Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi”. ”Diabeł był aniołem, który zgrzeszył, po czym przekonał tylu aniołów, ilu tylko mógł do tego, by razem z nim odeszli od Boga” - pisał Orygenes. Wielu twierdzi, że aż jedna trzecia z nich wybrała drogę buntu. Ma ich symbolizować apokaliptyczna ”trzecia część gwiazd, które zostały zrzucone na ziemię”. ”Nienawiść, jaką szatan żywi do Boga oraz wrogość ku jego dzieciom nie jest dziełem Bożym. Nie jest też wynikiem żadnych wad w procesie tworzenia. Zło jest owocem pychy szatana oraz jego sprzeciwu wobec Boga” - wyznaje znany demonolog o. Michael Scanlan. Demon dzieli i oskarża. To jego główne zadanie. ”Oskarżyciel braci naszych został strącony, ten, co dniem i nocą oskarża ich przed Bogiem naszym” (Ap 12,10). Stając przed Bogiem, przekonuje Go, że Hiob jest jego nieprzyjacielem, a w serce człowieka sączy jad, że złośliwy Bóg jest winny jego nieszczęść. Częstszym jego kłamstwem jest ukazywanie raju jako nudy. To zresztą logiczne - ojciec kłamstwa nie może ukazać nam prawdziwie najważniejszej rzeczywistości świata, którą zresztą utracił na zawsze. A przecież opisane przez Ezechiela niebo tryska ogniem, żywiołem, jest niesłychanie dynamiczne i pełne życia. Tymczasem dzisiejsze reklamy tak przedstawiają... piekło. Smok, wąż, małpa i ryczący lew Zły duch nie ma mocy stwórczej. Średniowieczna ikonografia często przedstawiała go jako małpę. Małpuje to, co stworzone przez Pana, i odwraca znaczenie obrazów. Biblia ukazuje go również przez inne obrazy: smoka, lwa, drapieżnego ptaka i węża. ”Niegdyś najdoskonalszy z aniołów, ukazany jest jako... zwierzę i to jeszcze bez nóg, bez skrzydeł i bez rąk. Cóż za degradacja istnienia! Ze szczytu piramidy najdoskonalszych stworzeń aż na dno beznożnych gadów - opowiada o. Pelanowski. - Oślizły, beznogi i bezręki stwór skradający się niezauważenie do ofiary, trudny do uchwycenia i usłyszenia. Jego syczenie jest delikatne, ale nic tak nie przypomina ludzkiego zbuntowanego szemrania. Rozdwojony język przypomina o dwulicowości. Trudno go uchwycić, ale za to łatwo na niego nadepnąć, ale tego rodzaju spotkanie kończy się zazwyczaj ukąszeniem”. Takie ukąszenie bywa bolesne. W skrajnych przypadkach niezbędna jest modlitwa Kościoła o uwolnienie opętanego - egzorcyzm. Może on być odmawiany jedynie przez biskupa lub z jego wyraźnego polecenia. W zwykłych pokusach i zniewoleniach można odmawiać modlitwy o charakterze egzorcyzmów prywatnych. Bardzo skuteczną bronią jest również Różaniec - modlitwa Niewiasty, która ”zdepcze głowę węża”. Moc szatana nie jest nieskończona. Jest silny, ponieważ jest duchem, ale jednak stworzeniem. I choć jego działanie powoduje wielkie duchowe szkody, jest ono dopuszczone przez Opatrzność Bożą. ”Syn Boży przybył na ziemię, aby zniszczyć królestwo złego ducha, a już sama obecność Jezusa sprawia, że demony drżą z trwogi i odczuwają lęk” - opowiada o. Michael Scanlan. - ”Wypędzanie demonów stanowiło większą część publicznej działalności Jezusa. Zły duch doskonale wie, że jego klęska jest pewna. Jednak walka trwa, a my żyjemy w okresie przejściowym między zadaniem śmiertelnego ciosu szatanowi przez krzyż a ostateczną klęską jego panowania, która nastąpi z chwilą ponownego przyjścia Pana”. O przyjściu tym powiadomi nas głos trąby. Zagrają na niej aniołowie. Był pewien pustelnik, który wypędzał złe duchy i pytał się ich: ”Co was wypędza: posty? ”. Odpowiedziały: ”My nie jadamy, ani nie pijamy”. ”Czuwania? ”. Odrzekli: ”My nie śpimy! ”. ”Życie pustelnicze? ”. Odparli: ”My sami mieszkamy na pustelni”. Więc co was wypędza? Odpowiedzieli: ”Nic nas pokonać nie może oprócz pokory”. Jeśli anioł kojarzy ci się z grubym małym chłopcem radośnie fruwającym pod sufitem, to jesteś w dużym błędzie. Oto kilka faktów o aniołach, których możesz nie znać. Jak często myślisz o swoim Aniele Stróżu, przewodniku którego, każdy z nas otrzymał od Boga? Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, jak wielkie jest to błogosławieństwo? W dzieciństwie zapewne wielu z nas modliło się do Anioła Stróża, ale sytuacja zmieniła się, gdy staliśmy się dorośli. Bardzo często zapominamy o wielkości i mocy, które są w nich i mają wpływ na nasze życie. Nowe stulecie dostarczyło nam wielu kontrowersji na temat aniołów. Dotyczą one sposobów komunikowania się z nimi oraz stopnia ich wpływu na nasze życie. To bardzo ważne, żeby wiedzieć co tradycja Kościoła katolickiego mówi o strzegących nas cherubinach. Przedstawiamy wam listę rzeczy, z którymi powinniście się zapoznać i które odwiodą was od wszelkiego kłamstwa. 1. Oni naprawdę istnieją Kościół katolicki nie zmyślił historii o aniołach stróżach, by pomóc małym dzieciom lepiej zasnąć w nocy. Ich egzystencja jest faktem. W Katechizmie Kościoła Katolickiego [328] czytamy: Istnienie istot duchowych, niecielesnych, które Pismo Święte nazywa zazwyczaj aniołami, jest prawdą wiary. Świadectwo Pisma świętego jest tak oczywiste, jak jednomyślność Tradycji. W Biblii zostały przedstawione niezliczone przykłady aniołów. Służyły one równie prostym pasterzom, ale także samemu Jezusowi. Kiedy kuszony, obudzisz w sobie swojego anioła. On będzie bardziej chętny ci pomóc niż ty sam sobie! Zignoruj diabła i nie lękaj się go; on się trzęsie i ucieka, kiedy wzywasz na pomoc swego Anioła stróża. (św. Jan Bosko) 2. Każdy z nas go posiada Za plecami każdego wierzącego stoi anioł, jako obrońca i pasterz prowadzący go przez życie. (św. Bazyli) Aniołowie stróże nie są obiektem do dzielenia. To wartościowe części naszej duchowości, którymi Bóg obdarzył wszystkich ludzi. Każdy człowiek posiada swojego własnego obrońcę. Dusza ludzka jest niezmiernie ceniona, ponieważ każda jednostka od początku swego istnienia ma przypisanego sobie Anioła, strzegącego go od niebezpieczeństwa. (św. Hieronim) 3. Zaprowadzą nas do nieba (jeśli im pozwolimy) Czyż nie są oni wszyscy duchami przeznaczonymi do posługi, posłanymi na pomoc tym, którzy mają posiąść zbawienie? (List do Hebrajczyków 1,14). Nasi aniołowie stróże bronią nas od zła, towarzyszą nam w modlitwie, naprowadzają nas na dobrą ścieżkę i reprezentują samego Boga. Są oni w stanie wpływać na nasze zmysły i wyobrażenia, ale nie na naszą wolę. Nie mogą dokonywać za nas wyboru, ale w każdy możliwy sposób zachęcają, by wybierać to, co prawdziwe, dobre i piękne. 4. Nigdy nas nie opuszczają Drodzy przyjaciele, Pan jest zawsze obecny w historii ludzkości i działa w niej. Podąża za nami w obecności swoich aniołów, których dzisiaj Kościół czci jako Stróży. Innymi słowy, są to ci, którzy służą jako Boża opieka dla każdego człowieka… Od początku życia ludzkiego, aż do jego końca otaczają nas stałą troską. (Benedykt XVI) Nie ma powodów do rozpaczy albo do bycia samotnym, bo to właśnie anioły są nieustannie przy nas obecne, by służyć naszym duszom. Nawet śmierć nie jest w stanie rozerwać tak silnego połączenia. Obrońcy stojący stale u naszego boku tu na ziemi, pozostaną przy nas także w niebie. 5. Twój Anioł stróż to nie twój pradziadek W przeciwieństwie do popularnego przekonania, które mamy w zwyczaju mówić, by pocieszyć, tych którzy stracili ukochanych, aniołowie nie są zmarłymi. To stworzenia duchowe, inteligentne. Wykreowane zostały przez Boga dla Jego chwały i do wiecznej służby. 6. To nie są słodkie, przysadziste cherubinki, unoszące się na chmurach i grające na harfach - ale silne duchowo istoty stale walczące o twoją duszę Chrystus stanowi centrum świata anielskiego. Aniołowie należą do Niego: Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim… (KKK 331) Aniołowie mają przewagę nad człowiekiem, ponieważ mimo tego, że nam służą, są oni stale obecni przy Bogu. Zostali oni obdarzani wieloma mocami i zdolnościami, których ludzie nie posiadają. Nie postrzegajmy swojego Anioła stróża jako postaci z kreskówki, bo wykonują oni znacznie poważniejsze zadania: chronią, prowadzą i walczą ze złem. Możesz poprosić swojego stróża, by ten wstawiał się za ciebie - tak właśnie powinieneś zrobić! Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy z pomocy, jaka jest nam dawana przez te uduchowione stworzenia. Pamiętaj, nasz Ojciec w Niebie chce zrobić wszystko, byśmy byli częścią w Jego Królestwie. Jednak musimy w tym celu użyć narzędzi, które On sam nam zsyła. Tylko wtedy otrzymamy pełnię łask potrzebnych do życia w Niebie. Pozwól na to, aby twój Anioł stróż poprowadził Cię do głębi Bożego Miłosierdzia, miłości i dobroci. Jesteś zdumiony tym, że Anioł stróż wykonuje Ci oczywiste przysługi. Nie powinieneś się dziwić, to właśnie jest powód, dla którego Pan postawił go u twego Boku. (św. Josemaria Escriva de Balaguer). Tekst pierwotnie ukazał się na portalu Catholic Link Do poczytania: Prosperita Myślenie kwantowe Inspiracje Prosperity Warsztaty Uzdrawianie Psychosomatyka Wybaczanie Wewnętrzne dziecko Miłość bezwarunkowa Kodowanie Metoda Evelyn Monahan Afirmacja Mapa Marzeń Felinoterapia Żywioły Aura Soma Aromaterapia Związki Harmonia serca Emocje NAO Czakry Numerologia Astrologia Astrologia Wedyjska Sny Anioły Życie z Aniołami Doświadczanie Przesłania Hierarchie Regent Słoneczny Archanioły Archaii Elohim Barwne promienie Jakości Modlitwy Afirmacje Karty Aniołów Arkana Królestwa Opowieści Wiersze Książki Talie Reiki Kroniki Akaszy Medytacja Przebudzenie Artykuły Publikacje Lektury Linki Rozmowa z Aniołem Aniele mój powiedz, Czy możesz schować Mnie w ramionach? A w skrzydłach swych Osuszyć znów moje łzy Niewiele powiem Ci Czujesz sam W niebiosach łatwiej jest trwać oddychać niebem Tam zabierz nas... Aniele mój Ty przecież mnie jedną masz I mnie ochronisz za grzechy Niech życie ukaże mnie Ty przy mnie zawsze bądź Chociaż wiem, me niebo daleko jest Więc nie wpuszczą jeszcze mnie Jeszcze nie... W ciemną noc modlitwy krzyk Zostałeś tylko Ty I deszcz na twarzy mej W ciemną noc nie wierzę już Choć trzepot skrzydeł znów Do snu kołysze mnie Aniele mój Czasem nie wierzę w Ciebie W samą siebie też wiary brak Zraniłam wiele serc Lecz nie opuszczaj mnie Czuję strach, że to nie ostatni raz Popłynie czyjaś łza, gorzka łza... W ciemną noc modlitwy krzyk Zostałeś tylko Ty I deszcz na twarzy mej W ciemną noc nie wierzę już Choć trzepot skrzydeł znów Do snu kołysze mnie Magda Femme "Anioły do mnie wysyłaj" Anioły do mnie wysyłaj Tylko anioły do mnie wysyłaj piękne pierzaste i zadbane Niech latają ponad mną jak złotoskrzydłe motyle Niech latają nade mną niech mi cudne nuty grają Wysyłaj do mnie anioły niech mi w duszy śpiewają Anioły do mnie wysyłaj niech mi cudne nuty grają Wysyłaj do mnie anioły niech mi w duszy śpiewają Tylko anioły do mnie wysyłaj będę gotował im obiady do przyjaciół zabiorę po ścieżkach swoich oprowadzę Anioły do mnie wysyłaj piękne pierzaste i zadbane Wysyłaj do mnie anioły złotoskrzydłe piękności Anioły do mnie wysyłaj piękne pierzaste i zadbane Wysyłaj do mnie anioły złotoskrzydłe piękności Anioły do mnie wysyłaj zrób im kanapki na drogę Wysyłaj do mnie anioły anielskie piękności Anioły do mnie wysyłaj zrób im kanapki na drogę Wysyłaj do mnie anioły anielskie piękności Tomek Kamiński "Robota Anioła Stróża" Gonił cię mój stróż anioł po świecie, o mój Drogi, biegł wciąż za tobą przez lasy, przez łany, potrącał cię ku mnie, zapędzał cię do mnie, ciągnął za obie ręce, spychał z prostej drogi - o miłości coś szeptał, bredził nieprzytomnie, pachniał jak wytężone białe nikotiany.. Siedzący noc całą przy tobie na warcie krzyczał głosem jak trąby złote i waltornie, to znów o łaskę twoją modlił się pokornie, - zbawienie własne diabłom rzucał na pożarcie! - Wreszcie ciebie ślepego, ciebie niechętnego zawiódł przemocą do mego pokoju, gdzie siedziałam płacząca, Pan Bóg wie dlaczego, jak to się zdarza Wpuścił cię naprzód, sam został za drzwiami, zatańczył w tryumfie taniec jakiś boski - potem twarz zakrył szatą srebrno białą, zamyślił się pełen troski - - - i jęknął z przerażenia nad tym, co się stało - - - Maria Pawlikowska-Jasnorzewska "Nie anioł stróż" mojego Anioła Stróża nie widać choć nie zazdrości archaniołom nie strzeże nikogo jak na obrazku przewraca kładkę po której idę rzuca w przepaść na zbitą głowę wyciąga za nogawki pyta - jak leci mówię mu nieprzyzwoity po łacinie banał - Aniele tobie łatwo bo nie masz ciała ale mnie sempiterna zabolała nie rozumie strzeżonego Pan Bóg nie strzeże do Boga idzie się na całego przez kładkę skopaną przez miłość która wyszła bokiem przez rozpacz ze szczegółami przez korek uliczny w którym ugrzęzło pogotowie z syreną czasem jak stonoga co pomyliła nogi i stanęła jak noga tłumaczył i ja tłumaczę ale na obrazkach inaczej ks. Jan Twardowski "Anioł" Czemu leciał tak nisko ten anioł, ten duch, Sięgający piersiami skoszonego siana? Wiatr rozgarniał mu skrzydeł świeżący się puch, A od kurzu miał ciemne, jak murzyn, kolana... Włos jego - hartowana w niekochaniu miedź! Oczy płoną, miłosnym nieskalane szałem ! Snem wezbrała mu w skrzydłach niewiadoma płeć, Kiedy lecąc, sam siebie przemilczał swym ciałem... Możem zbyt go zobaczył lub uwierzył zbyt, Bo w niechętnej zadumie przystanął w pół drogi... I znów w oczach mu błysnął nieczytelny świt, Gdy do lotu pierś tężył i prostował nogi. Rosa mu jeszcze zziębła na wargach, a on Już piętrami swych skrzydeł ku niebu się wzbielił I ogrom ciała oddał bezmiarom na strwon, A jam się do niebiosów wówczas onieśmielił... Odtąd gdy wchodzę z tobą w umówiony park, Gdzie światła księżycowe do stóp nam się łaszą - W twych wargach szukam jego przemilczanych warg I nie wiem, co się dzieje z ta miłością naszą?... Bolesław Leśmian "List" Aniele mój, Szukałam Cię, kiedy szczęście porwał wiatr. Gdy złe słowa splotły sieć, nikt nie słyszał serca skarg. Mój świat umierał w snach. Myśli wrogiem stały się. Moje serce lustrem jest i ciągle jeszcze szuka sił, by wybaczyć... Tyle nieotartych łez, zanim los przytulił mnie. Tyle pustych dni, nim uwolniłam się z tamtych chwil. Każdy dzień oddala gniew, bo jego ramię siłą jest. Ocaliła mnie czułość wyśniona... i spełniona. Ten lęk uwięził mnie. Nikt nie słyszał dźwięku łez. Utonęłam w żalu, by znów narodzić się. Dziś już nie pamiętam nic. Czas uspokoić sny. Uwolniłam się, by żyć. By nie otruć świata smutkiem łez. Więc nie pytaj mnie... Ile popłynęło łez, zanim los przywrócił sens. Ile pustych dni, nim uwolniłam się z tamtych chwil? Każdy dzień oddala gniew, bo jego ramię siłą jest. Ocaliła mnie czułość wyśniona... i spełniona. Aniele mój Ty wiedziałeś! I cierpiałeś tak jak ja! Przyrzekam Ci więc, że każdy mój dzień będzie światłem tych, którzy zgubią się. Tyle pustych dni, nim uwolniłam się z tamtych chwil. Każdy dzień oddala gniew, bo jego ramię siłą jest. Ocaliła mnie czułość wyśniona... i spełniona. Twoja czułość... Edyta Górniak *** Czemu zamykasz drzwi za sobą... Czemu zamykasz drzwi za sobą Tak szybko żeby nikt nie zdążył Wejść do mieszkania razem z tobą Słuchaj naprawdę to Twój Anioł Więc po co ma na deszczu czekać On z nieba na to jest posłany By czuwał wiernie przy człowieku Takie jest nad nim prawo boże Że żyć bez ciebie nie może Puść go — niech żyje z nami Czego za sobą drzwi zamykasz Niech wiatr zahuczy jak muzyka Ernest Bryll "Anioł Stróż" Aniele Boży Stróżu mój prowadzisz mnie za rękę. Znasz każdy uśmiech, każdy ból znasz wszystkie drogi kręte. Nie odchodź choćbyś myślał, że o Tobie zapominam że niby dobrze znałeś mnie a jestem całkiem inna. W cieniu swych skrzydeł ukryj mnie daj sercu łyk wytchnienia Bo jeszcze wiele trudnych chwil I wiele do zrobienia. A kiedy przyjdzie życia kres zamkniesz mi dłonią oczy. I duszę mą uniesiesz w dal do rozgwieżdżonych nocy. Anna Zajączkowska "Anioł poważny i niepoważne pytania" Czy zostałeś aniołem dopiero po dłuższym namyśle czy zamiast palca serdecznego masz tylko wskazujący czy spowiadasz tylko z grzechów ciężkich bo lekkie trudno udźwignąć czy klaszczesz w dłonie patrząc na konanie jak na sytuację przedbramkową czy nigdy nie płaczesz, żeby się nigdy nie uśmiechać czy umiesz uważnie bez powodu słuchać czy nie przytulasz się żeby odejść czy nie tęsknisz za ciałem za ludzkim uśmiechem za dłońmi złożonymi w kominek za ziębą co we wrześniu opuszcza ogrody za źrebakiem zamykającym powieki za chrząszczem o nogach żółtoczerwonych za każdą sekundę zawsze ostatnią za tym co nietrwałe i dlatego cenne Ks. Jan Twardowski Ich głos jest jak strumień leśny Delikatnie śpiewa pieśni Które tylko w głębi ciszy Serce, a nie ucho słyszy Dotyk dłoni- powiew wiatru Delikatnie muska ramię Aby przebyć bez upadku Drogę, co przed nami stanie Za dnia wciąż przy naszym boku W nocy siedzą u wezgłowia Niestrudzeni, niewidoczni Liczą wypaplane słowa Wypaplane, wykrzyczane Te bolesne i te słodkie Przebierają jak mak z grochem Prosząc Boga tysiąckrotnie By ich podopiecznych błędy W wielkim swoim zmiłowaniu Złożył w niepamięci czasu Jak my głowę na posłaniu A gdy w słońcu świat się budzi Aby pędzić poprzez życie Oni kroczą znów do ludzi Rozwijając skrzydła skrycie Agnieszka Lisowska "Anioły" Anioły schodziły po ścieżce białej, schylały się, patrzały, głowy ku sobie zbliżały, chwiały ogromnymi, cichymi piórami, szemrały szumiącymi szatami i stawały bojąc się przestraszyć ciszę, która się razem z nimi nad ziemią czekającą kołysze. Kazimiera Iłłakowiczówna "Anioł gotycki" W ołtarzu ciemnej katedry stanął Anioł gotycki wyniosły i ascetyczny, rzeźbione w drewnie smukłe palce złożył w modlitewnym geście opuszczonymi powiekami zakrył oczy, uduchowiony. Szata w nieskazitelnych fałdach do samej spływa ziemi, a wąskie stopy unoszą w powietrzu niematerialne ciało. Spokojnie przesuwa się słoneczne światło poprzez płaszczyzny witraża, wydobywa z mroku wypukłości drewnianych rzeźb, połysk polichromii, postacie świętych i twarz anioła... Nagle, niczym słoneczny promień spod powiek błysnęło spojrzenie zielonych oczu, a skrzydła uniosły się i zaszumiały jak kiedyś szumiała gałęziami wierzba nad strumieniem, gdy jeszcze była drzewem a w jej cieniu pasły się owce i odpoczywali strudzeni wędrowcy. Zaśmiał się gotycki anioł na wspomnienie dni, pełnych słonecznego blasku I nocy księżycowych przepływających ponad drzewem, które było nim. Poznało go słonce i przez chwilę pieściło, jak dawniej, kiedy jeszcze ukryty w wierzbowym pniu podglądał zakochanych. Halina Porębska "Anioł zielonego ogrodu" Aniele o mocnych łydkach unosisz rozpostarte skrzydła - eterycznie zawieszone spojrzenie w ponadchmurnej przestrzeni Złe uczynki ważysz na szali wniebowstąpienia Aniele zielonego ogrodu żaby, dżdżownice, mrówki pod ciepłą chronisz stopą Bukietem malw i słoneczników zetrzyj z oblicza ziemi bezdomny płacz - rozepnij wachlarz nieba Lidia Ziurkowska Michalewska "Aniele Boży" Aniele Boży Stróżu mój Ty właśnie nie stój przy mnie jak malowana lala ale ruszaj w te pędy niczym zając po zachodzie słońca skoro wygania nas dziesięć po dziesiątej ostatni autobus jamnik skaczący na smycz smutek jak akwarium z jedną złotą rybką hałas cisza trumna jak pałacyk ładne rzeczy gdybyśmy stanęli jak dwa świstaki i zapomnieli że trzeba stąd odejść Ks. Jan Twardowski "Makatka z aniołem" Na twarzy twej rumieńce Jakbyś był uduchowiony Przez gruźlicę płuc A dobroć twą nieziemską Zamykasz na niebieski klucz Najczęściej można spotkać cię Nad przepaścią lukrowaną Gdy przez dziurawą kładkę Przeprowadzasz dwoje dzieci Nocą może chciałbyś Oderwać się od ściany Ale jedno skrzydło Gwóźdź ci przedziurawił Więc zostajesz z nami Na wieki wieków amen Adam Ziemianin "Kolorowe Anioły" Są na świecie Anioły zielone; One patrzą na mnie ciekawie i w pośpiechu płoszą motyle, kiedy biegam boso po trawie. Gdy za oknem wciąż pada i pada, krople deszczu kapią jak łezki, wtedy leci do mnie z pomocą prosto z nieba - Anioł niebieski. A gdy zasnę, Anioły tańczą taniec wesoły i na fletach grają do rana; Moje prośby i smutki, nawet pacierz za krótki zostawiają przed tronem Pana. Gdy na sercu mi ciężko i płaczę, biały Anioł smutki rozumie i otula swymi skrzydłami i pociesza mnie tak, jak umie. A wesołe Anioły różowe kiedy piję sok malinowy, wysyłają do mnie całuski, sto pomysłów sypią do głowy. Kiedy dziecko jest grzeczne od rana, złoty Anioł - czy uwierzycie? - złotym piórem dobre uczynki zapisuje w białym zeszycie! Kolorowe Anioły skrzydlate prosto z nieba niosą nam dary, bezszelestne i niewidzialne - ale bez nich świat byłby szary... Beata Kołodziej "Anioły bez skrzydeł" Nie wydaje Ci się byś wierzył ufaj wielokrotnie spotkaj przeznaczenie i potraktuj je z cierpkim rozczarowaniem bądź gorzki bo słodkim się osładza za bardzo od grubych kartek zawraca się w głowie od grubych istot stroni świat w wielości jest niejasność pomimo to wierzę a w środku mnie wzrasta niezrozumienie pojawiłeś się w świetle baru to niebo to połyskuje anioł wiele o Tobie wiem mimo że w niebie egzystujesz popołudniami wieczorami jesteś w piekle czasem się mijamy na schodach wieczorami jest wzrok zaćmiony i biblia wertuje kartki na wietrze za drzwiami Zamknęłam klucz szczelnie przed Tobą w moim piekle niepokoi mnie szczęście mógłbyś być jego namiastką boję się jednak opuścić płomień węgle się w rubrykach modlę się do Boga wiem, że niektóre anioły kłamią i świat kłamie Jestem tylko Twoim skrzydłem Ty odlecisz jeśli odlecisz to zabierz mnie z Sobą bądź tylko tylko że anioły nie latają zostań i chodźmy tylko nie latajmy to ludzkie anielskie zostawmy aniołom Sylwia Latanik "Anioł Zimowy" Na aniele czapka z ciepłej wełny gore Anioł z gór się urwał jeszcze przed wieczorem Niosło go Beskidem nosiło po lesie Lecz wrócił w Bieszczady teraz ogrzać chce się Aniele grudniowy zimny do połowy Zostań trochę z nami zagrzej sobie nogi Aniele styczniowy zmiłuj się nad nami Jeszcze zdążysz poznać niebieskie polany Na aniele czapka z anielskim pomponem Anioł chce odlecieć jeszcze przed wieczorem Dalej jednak siedzi trochę zagadkowy Czapki z miękkiej wełny nie zdejmuje z głowy Aniele lutowy zimny do połowy Zostań trochę z nami już puszczają lody Aniele marcowy zmiłuj się nad nami Zdążysz jeszcze odwiedzić niebieskie polanyAnioł się zasiedział do następnej zimy Jest taki niebieski a my się cieszymy Zawsze to z aniołem raźniej chyba bywa Zwłaszcza gdy za oknem trzyma tęga zima Adam Ziemianin

a anioł stróż z tych białych róż nuty